Jadą do Sejmu

Jadą do Sejmu

Syna państwa Ryniaków, Kamila, 20-letniego studenta Akademii Górniczo-Hutniczej, bez powodu pobiła na os. Kalinowym banda młodocianych przestępców. Wbito mu siekierę w plecy i dwukrotnie raniono nożem. W czasie 8-godzinnej operacji usunięto Kamilowi płat podziurawionego płuca. Stracił 4 litry krwi. Po tragicznych wydarzeniach z 13 września ubiegłego roku jego rodzice postanowili zebrać 100 tys. podpisów pod obywatelską petycją o zaostrzeniu prawa. I zebrali je. Jutro państwo Ryniakowie odbiorą listy poparcia pod swoim projektem. Ze względu na ochronę danych osobowych listy przechowywane są w kasie pancernej w siedzibie Rady Dzielnicy XVI. We środę Ryniakowie oczekiwani są w Kancelarii Sejmu przez marszałka Włodzimierza Cimoszewicza. - Nie wszystkie listy zsumowaliśmy. Jeszcze ostatnio pani z Rzeszowa, jadąc do Łagiewnik w czasie smutnych papieskich wydarzeń, przywiozła nam 10 tys. podpisów zebranych w jej mieście - mówi Monika Ryniak. - Ludzie nie chcą wiele. Po prostu chcą bezpiecznie żyć i nie drżeć o swoje dzieci. W sprawie bandyckiego napadu na Kamila Ryniaka zatrzymano wiele osób. Dziewięć z nim trafiło do aresztu tymczasowego. 13 kwietnia sąd przedłużył sankcję na kolejne 3 miesiące.

Przyjechał Todd Fuller

Przyjechał Todd Fuller

Nowy amerykański środkowy zespołu koszykarzy Prokomu Trefla Sopot, Todd Fuller, wylądował w czwartek na lotnisku w Rębiechowie. 29-letni biały zawodnik, mierzący 211 cm, od razu pojechał na badania do dr. Pawła Cieśli. Wieczorem pojawił się na treningu.

Bez oszustw na molo

Bez oszustw na molo

Łódzka grupa Kapela Jankiela wystąpi na Sopot Molo Jazz Festival obok gwiazd tej muzyki. Nasza grupa dostała sięna prestiżową imprezę po sukcesie podczas V Ogólnopolskiego Przeglądu Zespołów Jazzowych i Bluesowych w Gdyni.

Studenci chcą pomagać w zakładaniu firm

Studenci chcą pomagać w zakładaniu firm

Jak założyć własną firmę i znaleźć pieniądze na jej rozkręcenie można było się wczoraj dowiedzieć na serii szkoleń zorganizowanych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w ramach Dni Przedsiębiorczości i Inwestycji. - Chcemy pokazać ludziom, że warto stworzyć sobie miejsce pracy - mówi Łukasz Wojtan ze Studenckiego Koła Naukowego Prawa Gospodarczego. - Pragniemy dotrzeć zwłaszcza do młodych ludzi. Zachęcić ich do działania w kraju, a nie poza nim. Szkolenia poprowadzili pracownicy naukowi katedry prawa gospodarczego, pracownicy Górnośląskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, doradcy finansowi, a także przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Zdobyta wiedza przyda się Patrykowi Chmielewskiemu g, który po studiach chciałby otworzyć restaurację. - Liczyłem, że tutaj dowiem się, gdzie mógłbym znaleźć wsparcie. Sadzę, że podobnych szkoleń powinno być więcej - uważa Chmielewski.

Wygrał po raz pierwszy

Wygrał po raz pierwszy

Puchary i dyplomy były nagrodami dla uczestników Amatorskiej Ligi Tenisowej, które zostały wręczone na korcie w Miękowie (gmina Czerwonak).
Po raz pierwszy zwycięzcą rozgrywek pierwszej ligi został Jerzy Bocheński przed Ryszardem Szymańskim i Markiem Sawickim. Na kolejnych pozycjach znaleźli się: Tomasz Jeziński, Stanisław Wolniewicz, Jerzy Dobrocki, Robert Kempka i Michał Bocheński. Ligi nie ukończył faworyt Grzegorz Stajkowski, który ze względu na kontuzję musiał zrezygnować z rozgrywek. Nie było niespodzianek w lidze drugiej. Najlepszym zawodnikiem został Grzegorz Gębka. Drugi był Krzysztof Grausch, a trzeci Cezary Liersz. W trzeciej lidze pierwsze dwa miejsca zasłużenie wywalczyły kobiety: Katarzyna Spychała i Elżbieta Soińska.
Uznanie należy się najmłodszej zawodniczce, dwunastoletniej Karolinie Spychale, która zajęła piąte miejsce.

Rodzima konkurencja dla hipermarketów

Rodzima konkurencja dla hipermarketów

Dzisiaj oficjalne otwarcie Centrum Handlowego Tandeta- zapowiada Andrzej Rodasik, prezes tamtejszej spółki kupieckiej. Hala z ponad setką boksów handlowych o powierzchni 16 m. kwadratowych każdy to pierwsza część inwestycji. Na piętrze znajdują się pomieszczenia biurowe i 100-metrowa część gastronomiczna. Pod halą nr 1 będzie podziemny parking na około 100 samochodów Po wprowadzeniu się kupców do pomieszczeń hali, rozpocznie się budowa kolejnego obiektu. W sumie na Tandecie powstanie 212 stoisk o powierzchni 16 m kw. każde. Powierzchnia całkowita targowiska będzie wynosiła 22.629 m kw. i złożą się na nią: pomieszczenia pod handel stacjonarny i okrężny, ciągi komunikacji kołowej, oraz ciągi komunikacji pieszej. Z targowiskiem związanych jest ok. 600 drobnych przedsiębiorców (w tym 212 udziałowców), prowadzących rodzinne firmy.

Wygrali uczniowie z SP nr 25

Wygrali uczniowie z SP nr 25

Na terenie Młodzieżowego Domu Kultury nr 1 w Poznaniu odbyły się Drużynowe Mistrzostwa Szkół Podstawowych w biegach przełajowych. W zawodach triumfowali reprezentanci Szkoły Podstawowej nr 25.

Urząd Miasta ułatwia życie interesantom

Urząd Miasta ułatwia życie interesantom

Pomysł z udostępnieniem mieszkańcom Gdyni Sali Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta w soboty okazał się strzałem w dziesiątkę. Coraz więcej interesantów przychodzi właśnie tego dnia, by złożyć wniosek o wymianę dowodu osobistego, zarejestrować samochód, odebrać prawo jazdy lub załatwić sprawy związane z meldunkami.

Giemlice. Szkoła w tulipanach

Giemlice. Szkoła w tulipanach

Rozległy klomb przed Szkołą Podstawową w Giemlicach zdobią setki tulipanów i żonkili. Na ten moment uczniowie i nauczyciele czekali od jesieni, gdy za pośrednictwem Zespołu Szkół Ogrodniczych i Ogólnokształcących w Pruszczu Gdańskim, placówka otrzymała tysiąc cebulek od jednej z holenderskich firm (informowaliśmy o tym we wrześniu).

Sprawa szpiega

Sprawa szpiega

Okręgowa Prokuratura Wojskowa w Poznaniu ma prowadzić dochodzenie w sprawie przecieków do prasy informacji o zatrzymaniu szpiega. Pod koniec grudnia został on aresztowany za przekazywanie informacji na rzecz obcego wywiadu. Śledztwo w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojskowych Służb Informacyjnych. Po zatrzymaniu oficera wojska polskiego, w prasie ukazały się informacje o tym, że pracował on w podwarszawskim ośrodku WSI. Miał przekazywać Rosjanom wiadomości dotyczące możliwości przeniesienia do Polski amerykańskich baz wojskowych m.in.: lotniczych do Poznania i Powidza. Dodatkowo niektóre gazety poinformowały, że całe śledztwo prowadziła ABW, a WSI zostały o tym poinformowane dopiero pod sam koniec dochodzenia. Jak wyjaśnia płk Jarosław Kieroński otrzymał on ustne polecenie zajęcia się tą sprawą. Natomiast oficjalne zawiadomienie w tej sprawie ma dotrzeć w początkach przyszłego tygodnia.

Zmiany w ruchu

Zmiany w ruchu

Od poniedziałku do 16 grudnia obowiązywać będą objazdy ulicy Świętokrzyskiej w rejonie przepustu, na odcinku od ulicy Niepołomickiej do Przywidzkiej.

WYSOCKO WIELKIE - Maj mistrzem kibiców

WYSOCKO WIELKIE - Maj mistrzem kibiców

Uczeń III LO w Ostrowie Wlkp. Damian Maj został ponownie wielkopolskim mistrzem kibiców. Wczoraj w Wysocku Wielkim obronił zdobyty przed rokiem tytuł. Mistrzostwa już po raz dziewiąty zorganizował tamtejszy Terenowy Klub Olimpijczyka. Wyłonieni wcześniej uczestnicy rozwiązywali składający się z 45 pytań test, a następnie czołowa szóstka wzięła udział w rozgrywce ustnej. Kolejne miejsca zajęli Antoni Jarosik z Ołoboku, Sławomir Podrzycki z Poznania, Leszek Jankowski z Ostrowa Wlkp., Andrzej Melniczak z Konina i Dariusz Żymełka z Kępna.

Czy o wynikach Tańca z gwiazdami decydują układy z producentami?

Czy o wynikach Tańca z gwiazdami decydują układy z producentami?

Do ciekawych wniosków dotyczących obecnej edycji Tańca z gwiazdami doszli redaktorzy www.wiadomosci24.pl. Przeczytaj co odkryli

Artyści wyjechali, obrazy zostały

Artyści wyjechali, obrazy zostały

Rezultaty międzynarodowego pleneru artystycznego Architektura Łodzi przemysłowej oglądać można przez najbliższe trzy tygodnie w galerii Związku Polskich Artystów Plastyków Na piętrze przy ul. Piotrkowskiej 86.

Zbiegł z miejsca wypadku

Zbiegł z miejsca wypadku

Turkowice, gm. Turek, 23 września. Około godz. 20.40 rowerzysta jadący bez oświetlenia skręcił nagle w lewo i zajechał drogę kierowcy samochodu marki Peugeot.

Prokom Trefl Sopot - Unia/Wisła 88:74

Prokom Trefl Sopot - Unia/Wisła 88:74

Koszykarze Prokomu Trefl Sopot są samodzielnym liderem w rozgrywkach ekstraklasy Era Basket Liga. W sobotę w swojej hali pokonali Unię/Wisłę 88:74. Przegrał po raz pierwszy w sezonie inny zespół z czołówki, Anwil Włocławek. Do sukcesu sopocian walnie przyczynił się amerykański środkowy, Kebu Stewart - zdobył 20 punktów, zebrał z tablic 15 piłek.

Gdynia. Tlenek węgla truje na potęgę

Gdynia. Tlenek węgla truje na potęgę

Aż osiem osób zatrutych tlenkiem węgla trafiło ostatniej doby do Kliniki Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Wśród poszkodowanych była trzyosobowa rodzina z 7-letnim dzieckiem, a także 14-letnia dziewczynka, która nadal walczy o życie.
O zatruciu 14-latki z ul. Miętowej w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa poinformowała jej matka w poniedziałek po godz. 21. Na miejsce natychmiast wysłano policję, pogotowie i straż pożarną.
- Kobieta zaniepokoiła się, że córka, która brała kąpiel, nie odzywa się od dłuższego czasu i nie reaguje na pukanie do drzwi - relacjonuje mł asp. Michał Rusak z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Wyważyła więc drzwi do łazienki i wyciągnęła z wanny nieprzytomną córkę.
- Dziewczynka trafiła do nas w bardzo ciężkim stanie - mówi Jacek Kot, zastępca ordynatora Kliniki Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego. - Poza zatruciem była podtopiona. Jej stan na razie nie poprawił się.
Trzyosobowa rodzina, jak i pozostali pozostali pacjenci zatruci tlenkiem węgla, po udzieleniu pomocy wrócili wczoraj do domów.
- Po leczeniu w komorze hiperbarycznej nie występowało u nich zagrożenie życia, więc zostali wypisani - dodaje Jacek Kot. - Będą przychodzić do nas na kontrolne wizyty i niezbędne jeszcze leczenie w komorze, by ich stan w pełni się poprawił.

Powody, dla których warto przyjechać nad Zalew Rybnicki

Powody, dla których warto przyjechać nad Zalew Rybnicki

Kojący szum fal, białe żagle na spiętrzonej wodzie, łagodny podmuch chłodnego wiatru i pisk mew dochodzący z oddali... Bałtyk? Wcale nie. Dwa kilometry od centrum hałaśliwego Rybnika znajduje się oaza spokoju. Nad Zalewem Rybnickim łatwo zapomnieć o zgiełku Śląska. - To najpiękniejsze miejsce w tej części Polski - uważają rybniczanie i przyjezdni.

Kim naprawdę jest Krystian Bala? Pisarzem, który zabił czy ofiarą pomyłki śledczych?

Kim naprawdę jest Krystian Bala? Pisarzem, który zabił czy ofiarą pomyłki śledczych?

Związano go w coś, co śledczy nazwą nietypową kołyską - ręce wykręcone do tyłu połączono sznurem z szyją w taki sposób, by ofiara w żadnym wypadku nie mogła się wyprostować, bo inaczej się udusi. W sposobie działania sprawcy było coś demonstracyjnego. Jakby chciał mężczyznę poniżyć i ośmieszyć, zostawiając go w samej tylko bluzie i slipkach. Bez butów. Zmaltretowanego wrzucił do rzeki.

Pech sprzedawcy

Pech sprzedawcy

Za handlowanie podróbkami markowych firm odpowie przed sądem mieszkaniec Częstochowy.
Mężczyzna zarabiał na życie sprzedając odzież i buty na niedzielnej giełdzie towarowej. Na częstochowski stadion na Zawodziu przywoził sterty ciuchów firmowanych przez Nike, Adidasa, Pumę. Jednak poza tymi napisami obuwie sportowe, dresy i bluzy nie miały nic wspólnego z oryginalnymi wyrobami tych producentów. Handlowiec miał pecha.

Przebudowa ul. św. Ducha

Przebudowa ul. św. Ducha

Wszystko zabudują, a dzieciaki nie będą nawet miały gdzie w piłkę grać - mówi pan Stanisław, mieszkaniec jednej z kamienic przy ulicy św. Ducha.

Słupsk. Murem za kardiologią

Słupsk. Murem za kardiologią

Mały montaż finansowy i ominięcie kruczków prawnych mają być sposobem na uratowanie oddziału słupskiej kardiologii. Jeśli w porę nie znajdzie się kasa na leczenie pacjentów, oddział zostanie zamknięty. Walkę o jego uratowanie podjęli wczoraj podczas na sesji radni. Chcą przekazać oddziałowi 620 tys. zł. Jednak by to zrobić muszą uciekać się do kruczków prawnych.

Elektryfikacja kraju na finiszu

Elektryfikacja kraju na finiszu

Elektryfikacja gminy Borzęcin kończy się pełnym sukcesem. Ostatni dom ujęty został w gminnym planie i niebawem pokoje pana Cholewy zajaśnieją światłem elektrycznym. To kolejny sukces lokalnej władzy, która dba o swoich mieszkańców. Szkoda tylko, że Cholewa dostanie prąd 55 lat po wyzwoleniuÉ

Niezawodne metody inkasentów

Niezawodne metody inkasentów

Można się ich spodziewać zarówno o godz. 8 rano, jak i przed godz. 21 wieczorem. Chodzą po cywilnemu, jedynie z identyfikatorami. Ponad dwudziestu inkasentów ma czas tylko do końca września na zebranie podatku za posiadanie psa.

Rekordzista zjadł 22 sztuki

Rekordzista zjadł 22 sztuki

22 pączki zjedzone w ciągu godziny to wczorajszy rekord, którego autorem jest leszczynianin – Stefan Matuszak. W pączkowych mistrzostawach w Lesznie startowało 12 panów.

Sabina Giełzak druga na Olimpiadzie Języka Niemieckiego

Sabina Giełzak druga na Olimpiadzie Języka Niemieckiego

Sabina Giełzak, maturzystka VIII Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi, zajęła II miejsce w 29. Olimpiadzie Języka Niemieckiego w Poznaniu. Wystartowało blisko 16 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych. W finale brały udział 43 osoby.

Podrzucanie śmieci

Podrzucanie śmieci

Plastikowe siatki na śmieci i inne lżejsze odpady, roznoszone po okolicy przez wiatr, i śmieci, które cały czas są podrzucane na zamknięte już wysypisko. Tak wygląda teren oficjalnie zamkniętego śmietniska w Choczewku, gm. Choczewo. Powinna trwać już jego rekultywacja, problem jednak w tym, że trwa spór o to, kto ma się tym zająć.
- Prywatna firma zarządzająca wysypiskiem została zobowiązana do jego zamknięcia oraz przygotowania planu rekultywacji - wyjaśnia Michał Machnikowski, naczelnik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Wejherowie. - My ten plan zatwierdzamy i firma powinna przystąpić do prac, czyli m.in. do pokrycia składowiska różnymi warstwami ziemi. Problem w tym, że na razie nie otrzymaliśmy od zarządcy planu rekultywacji, choć minął już wyznaczony termin na jego opracowanie. Wystosowaliśmy już upomnienie w tej sprawie.
Wysypiskiem zarządzała prywatna firma z Krokowej. Zdaniem jej właściciela, nie on powinien zająć się zagospodarowaniem dawnego wysypiska, ale Urząd Gminy Choczewo.
- Wypowiedziałem umowę dzierżawy wysypiska od 1 stycznia tego roku i od tej pory nie mam z tym śmietniskiem nic wspólnego - tłumaczy mężczyzna. - Wiem, że cały czas podrzucane są tam śmieci, które przez wiatr są roznoszone po okolicy, ale to już nie jest mój problem.
- Taka odpowiedź świadczy o niepoważnym traktowaniu sprawy - ripostuje Władysław Stonuch z Urzędu Gminy w Choczewie. - Zarządzający jest zobowiązany do zrekultywowania wysypiska, a to że rozwiązał umowę dzierżawy, nie ma nic do rzeczy. Jako gmina wyślemy mu dodatkowe upomnienie, aby natychmiast zajął się sprawą.
- Powtarzam, że problem wysypiska w Choczewku nie jest już moją sprawą, jeśli gmina ma inne zdanie, to spotkamy się w sądzie - podsumował były dzierżawca.
Spór trwa, a śmieci nadal są podrzucane tam z całej okolicy.
Trzy lokalne obiekty
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w powiecie wejherowskim zostały zamknięte trzy lokalne wysypiska śmieci: w Luzinie, Rozłazinie (gm. Łęczyce) i w Choczewku. Jedynie z tym ostatnim jest jeszcze problem w zakresie rekultywacji. Działają natomiast trzy inne śmietniska: nowoczesne w Łężycach (gm. Wejherowo), w Rybskiej Karczmie, gdzie trafiają śmieci m.in. z Wejherowa, oraz w Gniewinie. Nadzór nad nimi sprawuje Urząd Marszałkowski w Gdańsku.

Poznański spacer w czasie

Poznański spacer w czasie

Wydawnictwo ,,Izba” wydało właśnie kolejny album o Poznaniu zatytułowany ,,Spacer w czasie - Poznań”. Jego autorem jest nasz redakcyjny kolega Krzysztof Smura. Książka zawiera nie tylko opisy dawnego i współczesnego Poznania, ale także bardzo wiele ilustracji, zarówno tych sprzed lat, jak i dzisiejszych. Hitem wydania są niepublikowane wcześniej zdjęcia z poznańskich archiwów, jak i kalki, dzięki którym łatwiej jest zaobserwować zmiany, jakie zaszły w Poznaniu na przestrzeni ostatnich 150 lat. Autorem zdjęć współczesnych jest nasz redakcyjny fotoreporter Waldemar Wylegalski. Promocja albumu odbyła się wczoraj w restauracji ,,La Scala”.

Są jeszcze bilety na mecz z Cracovią

Są jeszcze bilety na mecz z Cracovią

Jeszcze dzisiaj kibice ŁKS mogą kupować bilety na sobotni mecz wyjazdowy z Cracovią. Wejściówki będą w sprzedaży w godz. 10-15 w biurze spółki ŁKS i od 15 do 19 w kasie przy trybunie. Na polecenie Cracovii, bilety mogą kupować wyłącznie mieszkańcy województwa łódzkiego. Przy zakupie trzeba okazać dowód tożsamości.

Grad wymłócił rzepak

Grad wymłócił rzepak

Olbrzymie szkody wyrządziła nawałnica, która przeszła 16 lipca nad powiatem kolskim. Największe szkody wyrządziła w uprawach na polach rolników z gmin Chodów i Kłodawa. Grad zniszczył uprawy rzepaku. Wiele wsi nie ma prądu i wody.

Z dobrego serca

Z dobrego serca

Członkowie młodzieżowej drużyny Orka (w większo?ci uczniowie II LO im. R. Traugutta) działającej przy Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym Północ w ramach zajęć na pływalni, postanowili pomóc dzieciom pokrzywdzonym przez los. Są to wychowankowie O?rodka Pomocy dla Chłopców im. ?w. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Wspólnoty wyszły z sądu

Wspólnoty wyszły z sądu

Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Piotrkowie wycofał z sądu ostatnie czternaście pozwów skierowanych przeciwko wspólnotom mieszkaniowym w ramach zawartego wcześniej porozumienia z Towarzystwem Budownictwa Społecznego.

Balony nad Retkinią - „Obłoczek” najlepszy!

Balony nad Retkinią - „Obłoczek” najlepszy!

16 kolorowych balonów wykonanych z cienkiej bibuły wzniosło się wczoraj w powietrze w okolicach Górki Retkińskiej - dawnego wysypiska śmieci. Konstruktorzy - harcerze rywalizowali o zwycięstwo pod czujnym okiem jury, które oceniało czas lotu balonu, jego estetykę i walory konstrukcyjne. Najlepszy okazał się balon o wdzięcznej nazwie „Obłoczek”, przygotowany przez 29. Łódzką Drużynę Harcerską. W powietrzu unosił się przez 2 minuty i 8 sekund. Drugie miejsce zajął balon „Sokoły” 84. Łódzkiej Drużyny Harcerskiej (1 minuta 48 sekund w powietrzu), a trzecie miejsce przypadło balonowi „Wilki”26. Łódzkiej Drużyny Harcerskiej (1 minuta 21 sekund w powietrzu).

Skup z przeszkodami

Skup z przeszkodami

Rolnikom nic nie zwróci straconego czasu – powiedział wczoraj wicemarszałek województwa Wojciech Jankowiak w trakcie spotkania po?więconego interwencyjnemu skupowi zbóż. Dotąd w Wielkopolsce kupiono 6,5 tysiąca ton zbóż z planowanych 300 tysięcy. Na terenie województwa skup prowadzi zaledwie 14 firm.

Ratujmy Bielskie Studio Filmów Rysunkowych!

Ratujmy Bielskie Studio Filmów Rysunkowych!

Bielskie Studio Filmów Rysunkowych istnieje już od 1947 roku. Powstały w nim słynne przygody Bolka i Lolka, zabawnego psa Reksia oraz serial Porwanie Baltazara Gąbki. W tej chwili wytwórni nie stać na produkcję własnych filmów. Brak środków finansowych, a także brak zamówień powoduje, Że Studio nie może się rozwijać.

Bez skażenia

Bez skażenia

Radni powiatu pilskiego przeznaczyli 16 tysięcy zł na usunięcie zbiorników na paliwo, które służyły policjantom.

Horror z dogrywką

Horror z dogrywką

Kibice Big Stara Tychy powoli zaczynali już zapominać, jak smakuje zwycięstwo, bowiem ostatni raz podopieczni Edwarda Feitha wygrali na początku grudnia z Rudą Śląską. Nic wiec dziwnego, że w sobotę wszyscy długo fetowali wygraną z Polonią Przemyśl.

Memoriał im. Ernesta Starzyńskiego w Zapasach

Memoriał im. Ernesta Starzyńskiego w Zapasach

W hali Ośrodka Sportu i Rekreacji odbył się VIII Memoriał im. Ernesta Starzyńskiego w zapasach w stylu klasycznym. Do Raciborza zjechało 180 reprezentantów jedenastu klubów. Rywalizowali w kategoriach dzieci, młodzików, kadetów i juniorów. W tej ostatniej wystąpiło też kilku seniorów. Od początku prym wiodła ekipa Miejskiego Klubu Zapaśniczego Unia Racibórz, która wywalczyła 24 medale. W jednej z pierwszych walk kadet Rafał Pyka wypunktował 9:0 rywala z Kędzierzyna-Koźla (kategoria do 46 kg). Raciborzanin rozstrzygnął na swoją korzyść wszystkie walki i zdobył złoty medal.

Solina: Burza zaskoczyła kajakarzy

Solina: Burza zaskoczyła kajakarzy

Policjanci i strażacy szukają dwóch młodych mężczyzn, którzy płynęli kajakiem po Sanie. Silny podmuch wiatru wywrócił kajak, a mężczyźni wpadli do wody.

Chcą ci zabrać puszkę? Krzycz i wzywaj pomocy

Chcą ci zabrać puszkę? Krzycz i wzywaj pomocy

W niedzielę w miasto wyruszą setki wolontariuszy. Dotrą w każdy zakątek Bydgoszczy, by pomóc dzieciom ze schorzeniami laryngologicznymi.

Casting do programu telewizyjnego już za dwa dni w Gdyni

Casting do programu telewizyjnego już za dwa dni w Gdyni

Toco fanom polsatowego programu Idol wydawało się niemożliwe, w najbliższą niedzielę stanie się ciałem. W jury konkursu nie zasiądą już ani Kuba Wojewódzki, ani Robert Leszczyński.

Parkingowy po?lizg

Parkingowy po?lizg

Od wrze?nia w Zakopanem miały zacząć obowiązywać parkometry na miejskich parkingach. Już teraz jednak wiadomo, że najprawdopodobniej termin ten nie zostanie dotrzymany.Od początku bieżącego roku władze samorządowe Zakopanego oficjalnie mówiły, że aby uporządkować kwestię miejskich parkingów w planach jest zastąpienie parkingowych parkometrami. Stąd m.in. sprzedawane stałym mieszkańcom miasta Karty Parkingowe obowiązują tylko do wrze?nia bieżącego roku. Przypomnijmy: od kilku lat osoby posiadające stałe zameldowanie w Zakopanem mogą za kilkana?cie złotych rocznie wykupić karty uprawniające do bezpłatnego parkowania na wyznaczonych parkingach miejskich. Niestety trudno powiedzieć z jakiej przyczyny, ale wraz z upływem czasu ilo?ć bezpłatnych miejsc do parkowania gwałtownie się kurczyła. Jeszcze niedawno za darmo zakopiańczycy mogli parkować przy ulicy księdza Stolarczyka i Witkiewicza. Teraz na tych ulicach dla stałych mieszkańców jest już tylko kilka miejsc dla samochodów. Powoli więc przywileje dla tutejszych stawały się coraz mniej opłacalne. Wraz z koncepcją montażu na parkingach należących do miasta parkometrów, automatycznie założono, że wszyscy bez wyjątku będą płacić tyle samo. Dla osób dojeżdżających do centrum Zakopanego własnymi samochodami to sporo zważywszy, że za 8 godzin parkowania można zapłacić nawet 15 złotych. Stąd i obawy, że zjawisko parkowania aut na dziko w miejscach niedozwolonych może się znacznie nasilić. Na razie nie wiadomo na jakim etapie jest wdrażania pomysłu z parkometrami. W Urzędzie Miasta powiedziano nam, że trwa proces przetargowy i na razie trudno mówić o szczegółach całego przedsięwzięcia. Wiadomo już jednak prawie na pewno, że wrzesień jako termin montowania parkometrów nie zostanie dotrzymany. Nie wszyscy się z tego powodu martwią.

Będą strażakami

Będą strażakami

Wszyscy wiedzą, że w Lądku od lat do grona osób ważnych należą wójt, proboszcz i strażak. A że prawie co drugi mieszkaniec jest w jakiś sposób związany ze strażą, większość należy do tego grona. Nic więc dziwnego, że do strażackiego fachu przygotowują się w Lądku już od najmłodszych lat.

Ciało pod lodem

Ciało pod lodem

Makabrycznego odkrycia dokonał jeden z mieszkańców Osiecznej. Pod lodem jeziora Łoniewskiego odkrył zwłoki kobiety.

Trzy punkty Koszarowej Żywiec

Trzy punkty Koszarowej Żywiec

Kibice zgromadzeni w sobotę na stadionie Koszarawy Żywiec nie zobaczyli wielkiego widowiska. Goście z Pszowa, nastawieni na grę obronną, nie pozwolili rozwinąć skrzydeł podopiecznym Marka Piotrowicza. Gospodarze wygrali skromnie 1:0. Kibice mówią, że chociaż styl w jakim ich pupile odnieśli zwycięstwo był mało przekonujący, to najważniejsze są trzy kolejne punkty na koncie. Tym bardziej, że prowadzący Rybnik także wygrał.

Wspaniała załoga

Wspaniała załoga

Kilkadziesiąt osób, w tym pracownicy konińskiego oddziału RUCH oraz zaprzyjaźnieni z oddziałem dziennikarze i gospodarze miasta, wzięło udział w Majówce z RUCH-em, która odbyła się w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Ślesinie.Przy suto zastawionych stołach, wakacyjnej muzyce i zapachu pieczonej karkówki, wszyscy bawili się do późnego wieczora. Maria Serafin, dyrektor oddziału konińskiego, była tego dnia osobą najbardziej rozchwytywaną ale starała się, spędzić z każdym pracownikiem choćby chwilę.– Drodzy goście. Nie było by nas bez was. Bardzo dziękuję wam za współpracę i mam nadzieję, że będzie się ona rozwijać jeszcze lepiej – powiedziała na powitanie gości Maria Serafin. Natomiast za współpracę z RUCH-em dziękował Kazimierz Pałasz, prezydent Konina, podkreślając, że to dzięki RUCH-owi w Koninie pojawia się coraz więcej kolorowych kiosków z prasą, a kolorowe przystanki autobusowe, nie przypominają w niczym tych ponurych sprzed lat.Na RUCH-owską majówkę przyjechał z rodziną Jan Knapik, dyrektor oddziału wielkopolskiego w Poznaniu, dzięki któremu koniński Ruch przeszedł restrukturyzację, która znacznie wzmocniła koniński oddział.

Program ożywiania dzielnic - Letniczanie są cierpliwi

Program ożywiania dzielnic - Letniczanie są cierpliwi

Ożywianiem zdegradowanych dzielnic - Dolnego Miasta, Nowego Portu i Letnicy, w której ma powstać stadion Baltic Arena, zajmie się teraz nowy referat ds. rewitalizacji. Urząd Miejski w Gdańsku jest w trakcie jego tworzenia. Urzędnicy obiecują, że w kwestii Letnicy wreszcie coś drgnie.

Guzowska i Szczerbiński triumfują

Guzowska i Szczerbiński triumfują

We włoskiej Piacenzie odbył się siódmy Puchar Świata w kick boxingu. W gronie 50 reprezentacji nie zabrakło polskiej drużyny. 35-osobowa nasza ekipa wywalczyła aż 28 medali, w tym 7 złotych. Krążki z najcenniejszego kruszcu padły łupem trójki naszych przedstawicieli - Iwony Guzowskiej, Wojciecha Szczerbińskiego (oboje Probe Starogard) i Piotra Kobylańskiego (YMCA Gdynia).

Złapali pirata drogowego

Złapali pirata drogowego

Ponad 2 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca, który w Bełchatowie potrącił kobietę z dzieckiem i uciekł z miejsca wypadku. Pirata drogowego pomogli złapać przechodnie, bo... utknął w korku.

Nasi laureaci

Nasi laureaci

Nowy Targ w kategorii miast dużych i Sucha Beskidzka wśród średnich uzyskały wyróżnienia w naszym konkursie Trzy Korony Małopolski zorganizowanym przez Gazetę Krakowską wspólnie z Telewizją Kraków i Stowarzyszeniem Gmin i Powiatów Małopolski. Konkurs, w którym liczyły się nie tylko podstawowe czynniki i współczynniki atrakcyjności miast-uczestników, ale także głosy naszych Czytelników zorganizowany był już po raz drugi. Oczywiście dla odbierających wyróżnienia obu burmistrzów obecnych na gali w krakowskim centrum Manggha był to powód do olbrzymiej satysfakcji.
- Cztery lata temu Nowy Targ był laureatem pierwszej edycji tego konkursu i jak widać udaje się nam utrzymywać w czołówce - mówił wczoraj dziennikarzom przy okazji konferencji prasowej burmistrz Marek Fryźlewicz. - Miasto się rozwija, co roku na inwestycje wydawana jest jedna czwarta budżetu.
Burmistrz może dziękować również Radzie Miasta, która ów budżet mu uchwala. Nowy Targ jest bodaj najmniej konfliktowym samorządem w powiecie. I dzięki temu udało się wyjsć obronną ręką z wielu kłopotów, przede wszystkim z problemu zaopatrzenia w wodę: jesienią Nowy Targ całkowicie uniezależni się od zatruwanego co wiosnę Białego Dunajca.
Remontowane są szkoły, budowana duża sala gimnastyczna, a w przyszłym roku być może uda się już rozpocząć budowę nowej szkoły na Niwie, z jeszcze większą salą ginastyczną.
Miasto dba o ekologię. Zamknęło stare wysypisko śmieci, a wobec niemożności wybudowania nowego przez Podhalański Związek Gmin, stworzyło możliwości budowy nowoczesnej sortowni śmieci w jego miejsce.
Nowy Targ przyciąga turystów. Organizacja Biegu Podhalańskiego okazała się sukcesem. Powrócono do Jarmarków Podhalańskich, które są wpisane w strategię rozwoju miasta.
Stolica Podhala dobrze jest też postrzegana przez partnerów zewnętrznych, dlatego w ciągu ostatnich kilku lat wiele nowotarskich arterii wyremontowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Powstało nawet rondo. Myśli samorządowców wybiegają daleko wprzód i już dziś można podejrzewać, że na dwukrotnym byciu laureatem Trzech Koron Nowy Targ nie poprzestanie.
- Dla samorządowców to ogromna satysfakcja, że Sucha znalazła się w gronie laureatów plebiscytu. To oznacza, że efekty naszej pracy są zauważane powiedział z kolei Krakowskiej Stanisław Lichosyt, burmistrz Suchej Beskidzkiej. - I mimo różnych przeciwności losu, takich jak chociażby ubiegłoroczna nawałnica z powodzią, czy zatrucie wody, Sucha Beskidzka od kilu lat utrzymuje bardzo wysokie tempo rozwoju i miasto zmienia swoje oblicze. Jest czyste i myślę, że coraz piękniejsze. Na inwestycje wydajemy średnio rocznie około 30 procent budżetu. Ciekawostką jest, że w ciągu 4 lat wydaliśmy na ten cel 18,5 miliona złotych, przy średnio rocznym budżecie wynoszącym 15 milionów.
Według burmistrza osiągnięcia Suchej w przeciągu ostatnich czterech lat to na pierwszym miejscu kryta pływalnia wybudowana wraz ze starostwem powiatowym, następnie hala sportowa, zabezpieczenia przeciwpowodziowe, rekultywacja starego wysypiska śmieci, nowoczesny system uzdatniania wody, rozbudowa sieci kanalizacyjnych, rozbudowa i modernizacja chodników.

Promocja sznurkiem wiązana

Promocja sznurkiem wiązana


Kurier Poranny: Mamy już pełnomocnika rządu do spraw wizerunku Polski. Został nim rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrzej Sadoś. Dobry wybór?
Eryk Mistewicz, specjalista marketingu politycznego: Nie postawiono na fachowców, na ludzi, którzy wprowadzają Turcję do Unii Europejskiej, zmieniają wizerunek Rumunii czy Bułgarii albo Litwy. Rządy innych krajów bardzo ostro i zdecydowanie prowadzą kampanie wizerunkowe, a u nas będzie się tym zajmował urzędnik, a nie specjalista. To poważny błąd już na starcie.

n Andrzej Sadoś nie jest takim specjalistą?
– Nie, jest zwykłym urzędnikiem. Ja się bardzo dziwię, że postawiono na niego. Że nie ma koncepcji wykorzystania pieniędzy na kampanie wizerunkowe. Bo pieniądze są, ale rozproszone w różnych miejscach. Są i w MSZ i w ministerstwie gospodarki, i w Senacie. Co więcej, brakuje pomysłu na wykorzystanie Polonii do promocji Polski. Bo nie jest prawdą, że Polonia to tylko hydraulicy czy malarze pokojowi, ale też adwokaci czy architekci, muzycy i wynalazcy. Właśnie ich powinniśmy wykorzystać do zmiany naszego wizerunku na świecie. Ale oni muszą mieć nasze wsparcie, a nasze placówki zagraniczne nie współpracują z nimi niemal wcale. I nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić.

n Polska potrzebuje zmiany wizerunku?
– Oczywiście. Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że rząd chce powołać pełnomocnika, myślałem, że zostanie zatrudniony jakiś specjalista, na przykład z zagranicy, który ma dystans do naszego kraju. A po tej nominacji widzę, że ta promocja będzie sznurkiem wiązana. Szkoda, bo zmiana wizerunku jest Polsce potrzebna. Na dodatek będzie to działalność związana z jedną partią, czy jednym światopoglądem, a promocja kraju powinna być ponadpartyjna. Obawiam się, że będzie to operacja, która żadnego pożytku nie przyniesie.

n A co należałoby zrobić?
– Powinniśmy zebrać ludzi, którzy na marketingu się znają. Po drugie wykorzystać Polonię, szczególnie tę młodą. Udoskonalić pracę zagranicznych placówek, które boją się mediów. Trzeba też zrobić profesjonalne badania, z czym obcokrajowcom kojarzy się Polska i określić, jak ten wizerunek ma się zmienić. Przede wszystkim należy jednak znaleźć motywy, na których można ograć całą kampanię, lub jej część. Przecież jesteśmy jedynym krajem, w którym prezydent jest podobny do premiera. A może to jest ta informacja, która cudzoziemcom pozwoli przyjrzeć się nam bliżej. Może zechcą nas wtedy poznać? Może warto spędzić tu wakacje, bo jest tanie jedzenie, piwo, mnóstwo zabytków, których w Europie nie ma. Albo, że w Gliwicach jest wielki maszt radiowy, albo jest najwięcej pamiątek po Solidarności. Trzeba szukać haków, by przyciągnąć do nas ludzi. I nie wolno się bać tematów tabu. One są zwykle bardzo atrakcyjne. Chociażby zapromowanie, że jeden z wicepremierów może wyjść w gumiakach z ministerstwa rolnictwa i zablokować drogi. To ciekawe, ale nie sądzę, by ktoś się na taki krok zdecydował.

n Czy to znaczy, że powinniśmy robić reklamy i emitować je w dużych zagranicznych stacjach?
– Też, ale to tylko środek do sukcesu. Można wydać majątek na reklamę, ale nie osiągnąć celu. Trzeba najpierw zbudować strategię. Obawiam się, że w tej chwili przed pełnomocnikiem jest taka praca, której on nie jest w stanie wykonać.

n Andrzej Sadoś nie chciał powiedzieć, co zrobi, gdy w zagranicznej prasie pojawi się kolejny artykuł porównujący prezydenta Kaczyńskiego do kartofla. Powiedział tylko, że ma nadzieję, że to się nie zdarzy. Czy w ogóle powinien się tym przejmować?
– Absolutnie nie. Artykuł w gazecie nie powinien być przedmiotem pracy pełnomocnika do spraw zmiany wizerunku Polski. To za mała sprawa, pełnomocnik nie powinien się w takiej sprawie w ogóle odzywać.

n Dziękuję za rozmowę.