Jadą do Sejmu

Syna państwa Ryniaków, Kamila, 20-letniego studenta Akademii Górniczo-Hutniczej, bez powodu pobiła na os. Kalinowym banda młodocianych przestępców. Wbito mu siekierę w plecy i dwukrotnie raniono nożem. W czasie 8-godzinnej operacji usunięto Kamilowi płat podziurawionego płuca. Stracił 4 litry krwi. Po tragicznych wydarzeniach z 13 września ubiegłego roku jego rodzice postanowili zebrać 100 tys. podpisów pod obywatelską petycją o zaostrzeniu prawa. I zebrali je. Jutro państwo Ryniakowie odbiorą listy poparcia pod swoim projektem. Ze względu na ochronę danych osobowych listy przechowywane są w kasie pancernej w siedzibie Rady Dzielnicy XVI. We środę Ryniakowie oczekiwani są w Kancelarii Sejmu przez marszałka Włodzimierza Cimoszewicza. - Nie wszystkie listy zsumowaliśmy. Jeszcze ostatnio pani z Rzeszowa, jadąc do Łagiewnik w czasie smutnych papieskich wydarzeń, przywiozła nam 10 tys. podpisów zebranych w jej mieście - mówi Monika Ryniak. - Ludzie nie chcą wiele. Po prostu chcą bezpiecznie żyć i nie drżeć o swoje dzieci. W sprawie bandyckiego napadu na Kamila Ryniaka zatrzymano wiele osób. Dziewięć z nim trafiło do aresztu tymczasowego. 13 kwietnia sąd przedłużył sankcję na kolejne 3 miesiące.



6627 |18818 |11541 |10227 |9057 |6238 |6957 |2152 |19729 |12500 |