Gdynia. Tlenek węgla truje na potęgę
Aż osiem osób zatrutych tlenkiem węgla trafiło ostatniej doby do Kliniki Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. Wśród poszkodowanych była trzyosobowa rodzina z 7-letnim dzieckiem, a także 14-letnia dziewczynka, która nadal walczy o życie.
O zatruciu 14-latki z ul. Miętowej w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa poinformowała jej matka w poniedziałek po godz. 21. Na miejsce natychmiast wysłano policję, pogotowie i straż pożarną.
- Kobieta zaniepokoiła się, że córka, która brała kąpiel, nie odzywa się od dłuższego czasu i nie reaguje na pukanie do drzwi - relacjonuje mł asp. Michał Rusak z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Wyważyła więc drzwi do łazienki i wyciągnęła z wanny nieprzytomną córkę.
- Dziewczynka trafiła do nas w bardzo ciężkim stanie - mówi Jacek Kot, zastępca ordynatora Kliniki Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego. - Poza zatruciem była podtopiona. Jej stan na razie nie poprawił się.
Trzyosobowa rodzina, jak i pozostali pozostali pacjenci zatruci tlenkiem węgla, po udzieleniu pomocy wrócili wczoraj do domów.
- Po leczeniu w komorze hiperbarycznej nie występowało u nich zagrożenie życia, więc zostali wypisani - dodaje Jacek Kot. - Będą przychodzić do nas na kontrolne wizyty i niezbędne jeszcze leczenie w komorze, by ich stan w pełni się poprawił.