Parkingowy po?lizg
Od wrze?nia w Zakopanem miały zacząć obowiązywać parkometry na miejskich parkingach. Już teraz jednak wiadomo, że najprawdopodobniej termin ten nie zostanie dotrzymany.Od początku bieżącego roku władze samorządowe Zakopanego oficjalnie mówiły, że aby uporządkować kwestię miejskich parkingów w planach jest zastąpienie parkingowych parkometrami. Stąd m.in. sprzedawane stałym mieszkańcom miasta Karty Parkingowe obowiązują tylko do wrze?nia bieżącego roku. Przypomnijmy: od kilku lat osoby posiadające stałe zameldowanie w Zakopanem mogą za kilkana?cie złotych rocznie wykupić karty uprawniające do bezpłatnego parkowania na wyznaczonych parkingach miejskich. Niestety trudno powiedzieć z jakiej przyczyny, ale wraz z upływem czasu ilo?ć bezpłatnych miejsc do parkowania gwałtownie się kurczyła. Jeszcze niedawno za darmo zakopiańczycy mogli parkować przy ulicy księdza Stolarczyka i Witkiewicza. Teraz na tych ulicach dla stałych mieszkańców jest już tylko kilka miejsc dla samochodów. Powoli więc przywileje dla tutejszych stawały się coraz mniej opłacalne. Wraz z koncepcją montażu na parkingach należących do miasta parkometrów, automatycznie założono, że wszyscy bez wyjątku będą płacić tyle samo. Dla osób dojeżdżających do centrum Zakopanego własnymi samochodami to sporo zważywszy, że za 8 godzin parkowania można zapłacić nawet 15 złotych. Stąd i obawy, że zjawisko parkowania aut na dziko w miejscach niedozwolonych może się znacznie nasilić. Na razie nie wiadomo na jakim etapie jest wdrażania pomysłu z parkometrami. W Urzędzie Miasta powiedziano nam, że trwa proces przetargowy i na razie trudno mówić o szczegółach całego przedsięwzięcia. Wiadomo już jednak prawie na pewno, że wrzesień jako termin montowania parkometrów nie zostanie dotrzymany. Nie wszyscy się z tego powodu martwią.